Szachowy Zapiecek

:: Home :: :: Artukuły :: :: Kontakt ::

www.szachykorespondencyjne.mzszach.net

Szachy Korespondencyjne



   

   

   
   
   
   

Kodeks szachisty korespondencyjnego





Cenne wskazówki dla szachistów korespondencyjnych autorstwa
12 mistrza świata
arcymistrza Grigorija Sanakojewa
wraz z kilkoma żartobliwymi uwagami początkującego obserwatora.







Kodeks


Zawsze należy mieć pod ręką zapisy granych partii. Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się nowa idea!

- Dzisiejszy szachista woli włączyć komputer - może on coś wymyśli, a tymczasem można posiedzieć przed telewizorem.

Co trzy - cztery ruchy wstawiać do zapisu diagram z pozycją. Będziemy cały czas mieć ją w pamięci, a co ważniejsze - unikniemy przeglądania całej partii za każdym razem, gdy siadać będziemy do jej analizy.

- Owszem - w pamięci, ale RAM!

Zawsze mieć przy sobie szachy kieszonkowe. Czasem rozwiązanie jakiegoś problemu (jeśli jesteśmy bardzo zaangażowani w grę), może pojawić się w najmniej spodziewanym miejscu - w autobusie, na spacerze, u dentysty.

- A to już rada dla posiadaczy palmtopów.

Koniecznie trzeba zapisywać wszystkie warianty, nawet, jeśli nie są one korzystne - zapobiegnie to chodzeniu po kilka razy po tych samych ścieżkach i zawęzi obszar poszukiwań. Do tego łatwiej jest jakąś ideę wzmocnić czy obalić niż stworzyć całkiem nową.

- Jednym słowem: niezapisane analizy wpływają jedynie na rachunek za prąd.

Przed wysłaniem odpowiedzi popatrzmy na nią oczami kompletnego laika, który z zapisem i szachami zapoznał się przed godziną. Zmniejszy to szanse na popełnienie prymitywnego błędu zapisu.

- Ważne! Takiego sposobu oceny pozycji nie należy stosować zbyt często. Może przejść w nawyk.

Nigdy nie przeceniajcie przeciwnika i nie drżyjcie przed magią jego nazwiska.

- Chyba, że wiecie, iż jego imię to Rybka 64 bit!

Nigdy nie lekceważcie swego przeciwnika.

- Oczywiście gracie od niego dużo lepiej, ale może właśnie dostał pod choinkę nowy procesor!




Dwóch dwunastych mistrzów świata




Zawsze trzeba trzymać rękę na pulsie najnowszej teorii. Pamiętajcie - wszystkie "teoretyczne" warianty da się obalić.

- Samodzielnie, lub z pomocą krzemowca.

Pamiętajcie, że białe zawsze stoją w debiucie lepiej, jeśli gracie czarnymi i że czarne łatwo wyrównują, gdy gracie białymi!

- Chyba, że przeciwnik nie jest na elektronicznym dopingu.

Nie wszystko złoto, co się świeci. Nie każdy piękny ruch jest silny. Jednak zwykle tak jest. Ładnie powiedział Oskar Wilde: "Tylko powierzchowny człowiek nie sądzi po powierzchowności."

- Grajcie płytko, a głębia pojawi się sama. Grunt to umieć pływać.

W każdej pozycji - walczcie.

- Na szachownicy, Panowie. Na szachownicy, a nie za pomocą 200 dni do wykorzystania i idei, że przeciwnikowi znudzi się gra korespondencyjna, bądź wyemigruje do Irlandii!

W szachach należy jakąś jedną rzecz umieć lepiej, niż inni, a o wszystkich pozostałych wiedzieć choć trochę.

- Jaka jest ta twoja jedna rzecz? Zrób mały szachowy rachunek sumienia i nie popadaj w depresję, jeśli jej nie znajdziesz.

W debiucie możesz robić wszystko - nie możesz pozwolić sobie jedynie na pasywność!

- Faktycznie, zamiast czekać na błąd przeciwnika lepiej dać mu do niego okazję.

Grajcie każdą partię tak, jakby to była decydująca partia waszego ostatniego turnieju.

- Gorzej, jeśli gracie jednocześnie 50 takich partii.

Ten, kto chce w szachach zrozumieć wszystko, nie osiągnie nic.

- Chyba, że kupi Fritz`a 10 - zareklamowałaby się firma Chessbase.

Pamiętajcie, że przed rozpoczęciem turnieju szanse wszystkich zawodników są równe, ale szanse niektórych są równiejsze.

- Jak w życiu.




Mistrzowie świata: Rittner, Palczauskas, Baumbach, Byim, Sanakojev.




Jeśli nie rozumiecie ruchów przeciwnika - obróćcie szachownicę.

- Jeśli nadal nie wiecie o co chodzi - kupcie nowy program.

Jeśli nie możecie już patrzeć na swoją pozycję - bierzcie się za analizę! Hannibal u bram!

- Choć zwykle jest już za późno.

Zachowajcie umiar w swej miłości do szachów korespondencyjnych - 25-30 obiektów do kochania na raz to dość.

- No właśnie, a życie uczy, że czasem lepiej skupić się na jednym.

Nie ma ulgowych turniejów. W każdym walczysz o swoją reputację i wiarę w siebie.

- A przynajmniej w wydane pieniądze na nowy sprzęt.

Nie proponujcie zbyt długich wariantów przeciwnikowi. Pozostawcie sobie możliwość sprawdzania ich po każdym ruchu.

- Ileż to wygranych pozycji skończyło się zerem w tabeli przez taki pośpiech. A przeciwnik i tak podda się dopiero za kilka miesięcy.

Szablonowe, szare posunięcie zwykle jest bardzo dobrym, ale wygrywać można tylko za pomocą ruchu oryginalnego!

- Szukaj, a znajdziesz, tzn. nie przerywaj analizy przed 28 ply!!!

Wygrywa ten, kto nie boi się ryzyka i narusza równowagę rzucając na szale swoją odwagę i śmiałość.

- Z wyjątkiem ostatniej partii meczu Kramnik - Fritz 10.

Obiektywność w ocenie pozycji? Zostawmy to przeciwnikowi. Nasze analizy muszą zawsze kończyć się naszą wygraną!

- Wystarczy na każde posunięcie przeciwnika poświęcić 1 min a na swoją odpowiedź pół godziny.

Nie przejmuj się, że twoje analizy nie prowadzą od razu do zwycięstwa. Jeśli kopać dość głęboko, to i na pustyni pojawi się woda w studni.

- To oznacza - daj komputerkowi tydzień, on już do czegoś się dokopie!


Mecz USA - Reszta Świata. Kongres ICCF - 2000. Na 1 desce partia Sanakojev - Berliner.




Gra korespondencyjna w dużym stopniu polega na zaufaniu do przeciwnika. Nie traćcie sił na spory i próby nieszachowego zdobywania punktu. Nawet, jeśli się to uda, to nie będziecie tego miło wspominać.

- A to już nie żart: szacunek dla przeciwnika i szacunek dla samego siebie powinien być tłem każdej naszej partii. A jak często spotykamy się z inna sytuacją? I to dotyczy nie tylko przeciwnika.

Droga przez szachy korespondencyjne nie jest usłana różami. To trud i wyrzeczenia.

- Przecież nie uruchomisz na swoim wysłużonym komputerku i Fritz`a i Battelfield 1942 jednocześnie. Albo jedno, albo drugie.


Traktuj partnera jak przyjaciela, z którym prowadzisz interesującą dyskusję. Wrogość zniknęła razem z powstaniem hasła "Gens una sumus".





Cytat

Jak zła nie byłaby twa pozycja - walcz o zwycięstwo!
- G. K. Sanakojew





Wszystkim gościom mojego zapiecka życzę szczęśliwych
Świąt Bożego Narodzenia
i samych sukcesów, nie tylko szachowych, w Nowym - 2007 Roku!


Tomasz Makowski szachy_korespondencyjne@mzszach.net