Szachowy Zapiecek

:: Home :: :: Artukuły :: :: Kontakt ::

www.szachykorespondencyjne.mzszach.net

Szachy Korespondencyjne



O wyższości Świąt Wielkiej Nocy...

Cóż to za gra, w której można korzystać ze specjalistycznej literatury, programów komputerowych, baz danych, a w ostateczności z podpowiedzi wszystkowiedzącego kolegi, który właśnie wpadł na partyjkę i małe piwko? Ano, szachy korespondencyjne. Czyli takie nie do końca prawdziwe. Przynajmniej tak sądzą "bezpośredniacy" i uśmiechają się, a to złośliwie, a to ze współczuciem. Bo gdzież tu prawdziwa walka, groźne grymasy skupionych twarzy, podrygiwanie nogą, pociąganie ciągle zakatarzonym nosem. Jednym słowem cała psychologia szachów bezpośrednich.

Dopiero dumnego mistrza mina zrzednie, gdy za analizę jego wiekopomnej partii bierze się gracz "korespondencyjny". I już nie ma się czym chwalić, bo i debiutowy wariant z dziurą, i mata można było dać po drodze (co prawda w 16 posunięć), a w końcówce plama całkowita - gość nie czytał Awerbacha. No i kto tu górą?

Tomasz Makowski

Cytat tygodnia

"Mówi się że życie jest zbyt krótkie by poświęcić je szachom. Ale to już wina życia, a nie szachów..." - William Evart Napier

Tomasz Makowski szachy_korespondencyjne@mzszach.net